Apartament w odrestaurowanej kamienicy z 1893 roku
Lubię, spacerując z Walterem po mieście o świcie, patrzeć ukradkiem w rozświetlone okna mieszkań. Mogę wtedy zobaczyć skrawek przestrzeni, jakieś przedmioty, graty, klamoty, w istocie detale, szczegóły, detaliki, z których każdy niesie w sobie cząstkę historii.
Dziwię się wtedy, że oddalone od siebie raptem o kilkadziesiąt centymetrów świecące punkciki, są tak skrajnie różne, naznaczone historią ludzi i przedmiotów, nawet jeśli skromnie skrywaną, pozostawiając pole domysłom.
Bez względu na to, jak często przechodzę przez Śląską, odrestaurowane kamienice wyzwalają we mnie podobny instynkt odkrywcy. Balkony okolone kutą balustradą, okna trzeciego piętra ujęte w formy edykuł, powidoki historii dawnego Szczecina w architektonicznych detalach. Kiedyś rozpadające się pustostany, dziś przyciągają wielki kapitał.
*
Apartament ma sto osiem metrów kwadratowych i dwa balkony. Wewnątrz uproszczone bryły mebli, gładkie posadzki,czytelna geometria wnętrz. Wystarczy otworzyć główne drzwi, aby zobaczyć mieszkanie na przestrzał. Amfiladowy układ pozwala, aby oko wędrujące z salonu przez kuchnię, jadalnię aż ku sypialni, natknęło się na wizualne atrakcje. Są tu troska o detal, wyczucie materiału i rozsądek — nazywany funkcjonalizmem. Oto projekt arch. Magdy Białek, który mistrzowsko ukazuje kompromis między historią a współczesnością.
Dzięki ukrytej ościeżnicy w ścianie, drzwi do łazienki i miejsca pomocniczego tworzą jednolitą płaszczyznę. Na środku geometryczna wyspa z zintegrowanym z blatem zlewozmywakiem, płytą grzejną i wysuwanym okapem blatowym. Rytm nadają wiszące lampy „MEK: SE107 1N INT” projektu Stefano Bizzarri & Claudio Cinti.
Surowa cegła stała się tłem i podporą dla popiersia kobiety z ukwieconą głową.
Światło (żyrandol „Meshmatics” projektu Ricka Tegelaar) wydobywa intrygujące detale: wykonaną z gipsu rozetę sufitową z motywem słoneczników (Miłosz Ciesielski, „Alabaster” – Sztukatorstwo). Drugą perłą salonu jest odrestaurowany, zielony, kaflowy piec. Detale z mosiądzu dodają wnętrzu szyku i elegancji.Klepki ułożone w jodełkę przechodzą z salonu do kuchni połączonej z jadalnią, a potem jeszcze dalej, do sypialni. Szeroki próg holu wejściowego wyróżniają heksagonalne płytki cementowe z mosiądzem, „VALENtile”Łazienka utrzymana w płytkach wielkoformatowych z marmuru z podziałami podkreślonymi mosiężną fugą. Transparentne krzesło odzwierciedla upodobanie do eklektyzmu.
Fragment sypialni w paryskim klimacie, którą rozświetla ściana z rzędem wysokich okien balkonowych.
Zrewitalizowane (i zrewaloryzowane) kamienice kwartału 21 przy ulicy Śląskiej prowokują słuszną dumę jej mieszkańców.
Wewnątrz panuje przytulna elegancja, zaklęta w kamiennych schodach i przyjemnie gładkich poręczach, stylowym oświetleniu, ponadczasowej mozaice i fikuśnej wersji skrzynce na listy. Pieczołowitą rekonstrukcją sztukaterii zajmuje się Anatolij Kuzmich z pracowni MaluMalu.